Blog

Kobieta w… bieliźnie.

Bielizna to najbardziej znieważona część garderoby. Kiedyś była tajnym agentem kobiet, który sprawiał, że ubrania leżały lepiej, dekolt wydawał się bardziej zmysłowy, talia bardziej wcięta, a pośladki okrąglejsze. Do tego, gdy kobieta się rozbierała to w zawsze w swojej bieliźnie wyglądała zmysłowo dla mężczyzny. Dzisiaj z roli najlepszego przyjaciela spadła do roli przyczajonego wroga. I najgorsze jest to, że same jesteśmy sobie winne. Bielizna z natury jest sprzymierzeńcem, to my swoją ignorancją sprawiłyśmy, że zamiast przyjaciół w szufladzie trzymamy wrogów. Ci wrogowie nas ośmieszają wychodzącymi stringami znad spodni, za małymi stanikami, które deformują nasze biusty, za dużymi stanikami, które odbijają się na ubraniach krzycząc na cały regulator “ W tym staniku wieje wiatr”. Źle dobrane majtki prześwitują albo odznaczają się na spodniach…. I co najgorsze bawełniane majty, które zabijają nasz wewnętrzny sexapil. No nie jestem w stanie uwierzyć, że kobieta, która nosi stare rozciągnięte bawełniane majty może czuć się sexy. Nie ma takiej opcji. Przerobiłam to na swojej skórze i do tego etapu życia wracam tylko w koszmarach.

Wmówiono nam, że jak czegoś nie widać to tego nie ma. Jednak badania psychologiczne pokazują, że jest inaczej. Wiem, że się powtarzam, i być może to już jest nudne, ale będę to powtarzać jeszcze długo. To co ubieramy na siebie ma wpływ na nasze zachowanie, na nasz humor, poczucie własnej wartości, motywację bla, bla, bla. Więc jeśli chcesz się czuć kobieco i zmysłowo wywal te wszystkie bawełniane majty! Ulga gwarantowana 😉 A teraz idź i kup sobie taką bieliznę, która zawsze Ci się podobała ale wychodziłaś z założenia, że nie jest Ci taka potrzebna albo, że szkoda Ci kasy na inwestowanie w bieliznę… Są takie rzeczy, które mają potencjał do zmiany naszego życia jak to mówi profesor Pine zajmująca się tematyką psychologii ubioru. Jedną z tych rzeczy jest niezaprzeczalnie bielizna! Idziesz na randkę? Załóż sexowną bieliznę! I nie dlatego, że może dojść do sytuacji, że będziesz się rozbierać 😉 Mając świadomość jaki wulkan sexapilu pulsuje w koronkowej bieliźnie pod tym grzecznym swetrem, będziesz tak zmysłowa i czarująca, że sama siebie zaskoczysz.

Bielizna ma ma super moce! Pierwszą super mocą jest sprawianie, że ubrania lepiej leżą. To ta super moc, którą kiedyś odkryłyśmy a potem olałyśmy i teraz się mści 🙂 Drugą super mocą, jest zamienianie każdej kobiety w zmysłową, tajemniczą i czarującą. Zapamiętajcie, te super moce są

Warte więcej niż Wam się może wydawać, ale uważajcie to uzależnia!

Nie będę się rozwodzić nad doborem odpowiedniego stanika bo to leży w kwestii brafiterki, ale podam Wam kilka ważnych informacji według których warto zrobić sobie porządki w bieliźnie.

Każda kobieta powinna posiadać w swojej szafie:

  • Cielisty jednolity stanik ponieważ pasuje zawsze do wszystkiego, i świetnie sprawdza się przy delikatnych, cienkich materiałach czy białej koszuli.
  • Bieliznę bezszwową, która nie odznacza się na ubraniach. Ważne by górna gumka także się nie odznaczała.
  • Stanik samonośny, bo każda z nas chce się poczuć nie raz zmysłowa i uchylić kawałek ramienia, bez ramiączka 😉
  • Koronkową bieliznę, którą będziesz mogła założyć zawsze gdy będziesz chciała czuć się sexy.
  • Bieliznę dopasowaną do naszych ubrań. Warto zrobić sobie w szafie segregację kolorów i materiałów a następnie zastanowić się jaka bielizna powinna znaleźć się pod każdym z tych ubrań. Ważne by zwrócić uwagę czy nie prześwituje, czy się nie odznacza i trzyma to co ma trzymać tak, że tego nie widać.
  • Jeden stanik rozmiar większy, ponieważ zaraz przed okresem bądź w trakcie ma większy biust, nie raz bolesny. Po co więc chodzić w te dni w za małym staniku i a) maltretować obolały biust, b) mieć wypływające ze stanika piersi, które będą się odznaczać na bluzce. Ten czas i tak jest dla nas mało komfortowy, więc po co go sobie jeszcze utrudniać 🙂

Tak jak z wieloma rzeczami, dobór odpowiedniej bielizny jest kwestią indywidualną,zależną od naszej szafy i upodobań. Jednak wszystkich nas dotyczy fakt, że nie można jej ignorować, bo może Ci sprawić psikusa w najmniej odpowiednim momencie.